Ostatecznie Jerzy Czarny zawarł pakt z markizem Filipem Osipowiczem Pauluccim w czerwcu 1807 roku, który zapewnił pomoc materialną dla buntowników, rozciągnięcie wpływów rosyjskich na Serbię oraz możliwość ogłoszenia konstytucji w imieniu cesarza Aleksandra I, który miał wyznaczyć gubernatora. Problem polegał na tym, że Paulucci nie był upoważniony do zawierania tego typu umów i nie miał poparcia Petersburga. Zbiegło się to z pokojem w Tylży zawartym między Francją a Rosją, podczas którego cesarz Napoleon I zainicjował negocjacje między Petersburgiem a Portą. W sierpniu podpisano rozejm rosyjsko-turecki w Slobozii, co wykluczało jakąkolwiek pomoc ze strony Rosji dla serbskich powstańców.

Równocześnie doszło do rozłamu wśród przywódców powstania. Przeciw Jerzemu Czarnemu wystąpili lokalni przywódcy, którzy byli wrażliwi na wszelkie próby nadwątlania ich pozycji na rzecz władzy centralnej. Była to odpowiedź na próby organizowania podatków oraz władzy sądowniczej przez wielkiego wojewodę. By złagodzić nastroje wśród przywódców w 1805 roku powołano Radę Rządową, która miała ich reprezentować, jednak Jerzy Czarny obsadził ją wyłącznie swoimi zwolennikami.