ponadto pułk nie miał wystarczającej siły ognia, by pokonać oddziały sowieckiej 11 Dywizji Kawalerii. Następnego dnia rosyjska 11 Dywizja Kawalerii przedarła się na drugą stronę frontu i dotarła na odległość około 15 km od tyłów wojsk polskich.
Luka we froncie spowodowała, że polska 13 Dywizja Piechoty została zagrożona okrążeniem. Dowodzący polską 6 Armią gen. Wacław Iwaszkiewicz przystąpił do organizowania kontrataku, grupę uderzeniowa sformował ze wszystkich dostępnych rezerw. Gen. Wacław Iwaszkiewicz dowództwo nad grupą uderzeniową powierzył Jerzemu Sawickiemu. Ostatecznie grupa uderzeniowa składała się z dwóch pułków z 3 Brygady Kawalerii oraz dwóch batalionów piechoty z 19 pułku piechoty i dwóch baterii artylerii. Polski kontratak rozpoczął o godzinie 1:00 w nocy 1 czerwca. Polska grupa uderzeniowa zaskoczyła rosyjską 11 Dywizję Kawalerii we wsi Starościńce. Mimo że siły obu stron były mniej więcej równe, Rosjanie po krótkiej potyczce rozpoczęli odwrót.