Chcieli, aby Amerykanie przeszkolili ich w technikach walki partyzanckiej, aby powrócić do kraju w momencie wybuchu III wojny światowej. Pierwsza próba nie udała się, gdyż czechosłowackie służby bezpieczeństwa StB aresztowały agenta CIC, który miał zorganizować przerzut członków grupy. Podczas przesłuchania wydał Ctirada Mašína. Wkrótce funkcjonariusze StB zatrzymali jego brata i C. Nováka. Po kilku miesiącach zostali oni wypuszczeni na wolność, gdyż nie powiązano ich z przeprowadzonymi akcjami. Natomiast C. Mašína skazano na karę 2 lat obozu pracy, którą odbył w kopalni uranu koło Jáchymova. W tym czasie pozostali członkowie grupy zrabowali z konwoju 846 tys. koron. Jeden z konwojentów został zastrzelony. Za skradzione pieniądze kupili motocykle, buty, kanapę i naprawili wodociągi w domu jednego z członków grupy. Następnie ukradli 100 kg materiałów wybuchowych, ponoć zamierzając wysadzić pociąg z uranem, a nawet pociąg wiozący prezydenta Klementa Gottwalda. Pomysły te pozostały jednak jedynie w sferze planowania. Ostatnią akcją było odpalenie rac świetlnych w nocy w kilku wioskach morawskich w proteście przeciwko kolektywizacji. Po wypuszczeniu na wolność Ctirada Mašína podjęto na początku października 1953 r. kolejną decyzję o ucieczce na Zachód.