Osoba przejawiająca ten rodzaj uprzedzeń deprecjonuje lub wręcz demonizuje daną grupę, przypisując jej różne wrogie skłonności, ukryte intencje itd. (np. twierdzenia, jakoby masoni rządzili światem, w rękach Żydów spoczywała światowa finansjera, celem homoseksualistów było zniszczenie Kościoła, a Niemcy pragnęli wykupić Polskę).
Uprzedzenia dominatywne W tym przypadku podłożem uprzedzeń nie są silne negatywne emocje, lecz poczucie wyższości własnej grupy nad grupą dyskryminowaną. Przekonanie o niższości tej grupy wiąże się z traktowaniem jej nie jako zagrożenia, lecz jako źródło dyskomfortu czy przykrości. Jej przedstawicieli traktuje się jako ludzi konstytucyjnie mniej wartościowych – bez względu na ich dokonania. Gdyby nawet jakiś przedstawiciel dyskryminowanej grupy mógł pochwalić się ewidentnie wyróżniającymi osiągnięciami, ich istnienie będzie tłumaczone np. wyjątkowym zbiegiem okoliczności, szczęściem, przypadkiem. Ofiary dyskryminacji pełnią często rolę kozłów ofiarnych, których obwinia się za własne niepowodzenia. Jednocześnie deprecjacja danej grupy zwiększa wartość własnej grupy zgodnie z mechanizmami dehumanizacji. Uprzedzenia dominatywne przejawiają się poprzez protekcjonalne traktowanie dyskryminowanych, połączone z deklaracjami typu: „nie mam nic przeciwko ...