W toku ekshumacji nadzorowanych przez Niemców w 1943, Kazimierzowi Żelisławskiemu nie został nadany numeru na liście AM, a także nie sporządzono raportu dziennego. Figuruje natomiast na liście Komisji Technicznej PCK pod numerem 46, gdzie obok imienia i nazwiska wskazano stopień wojskowy oraz fakt odnalezienia przy szczątkach papierośnicy w kolorze srebrnym z proporczykami wszystkich pułków Bryg. Kaw., m.in. z wygrawerowanym nazwiskiem „Żelisławski”. 24 kwietnia 1944 w „Memoriale Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża w sprawie zaświadczeń o śmierci dla ekshumowanych w Katyniu" napisano, że nie może to stanowić tzw. „podstawowego dokumentu” mogącego stanowić dowód odnalezienia jego zwłok. W Archiwum Robla m.in. w pakiecie 0722-03, wymieniony we wpisie z 26 września 1939 w pamiętniku znalezionym przy szczątkach Antoniego Janika. Na terenach polskich, okupowanych od 1939 przez Niemców, wydawane było czasopismo „Goniec Krakowski”, w którym w numerze 89 z 16 kwietnia 1943, została podana informacja o ekshumacji ciał polskich oficerów w Katyniu i zidentyfikowaniu m.in. zwłok gen. Mieczysława Smorawińskiego, a także płk. Kazimierza Żelisławskiego.