Pod koniec roku przybył do Syrii syn Krassusa, Publiusz Krassus, dawny, odznaczany za odwagę, legat Cezara w Galii, który przywiódł ze sobą liczący 1000 jeźdźców oddział galijskiej kawalerii. W styczniu 53 roku p.n.e. 39-tysięczna armia Krassusa przekroczyła Eufrat w pobliżu miasta Zeugma i w początkach maja znalazła się na terenie kontrolowanej przez Partów Mezopotamii. Składała się z siedmiu legionów, 4-tysięcznej jazdy Publiusza Krassusa oraz sprzymierzeńców. Legion rzymski w tym czasie liczył około 4800 ludzi, co daje ogólną liczbę 34 tysiące elitarnej piechoty uzbrojonej w ciężkie i lekkie oszczepy pilum, i krótkie miecze gladius, zaś uzbrojenie ochronne stanowiły hełmy, pancerze segmentowe i tarcze. Legioniści byli szkoleni do bezpośredniej walki wręcz, nie byli natomiast odporni na broń dalekonośną.

Po wkroczeniu na tereny Mezopotamii do Krassusa przybyło poselstwo od króla Partów Orodesa, który pytał o cel kampanii, skoro jego kraj nie jest w stanie wojny z Rzymem. Partowie wiedzieli, że taka wojna byłaby w Rzymie bardzo źle widziana, a poseł o imieniu Vagises miał przypuszczalnie zaoferować Krassusowi wysoki okup za wycofanie się z ich kraju.