W wiosennym sezonie Bicentenario 2010 znów wywalczył z ekipą prowadzoną przez De la Torre mistrzostwo Meksyku, lecz nie potrafił sobie wywalczyć miejsca w pierwszym składzie, wobec konkurencji ze strony Héctora Mancilli.
Latem 2012 Nava został wypożyczony do zespołu Club Tijuana, gdzie już w pierwszym sezonie – Apertura 2012 – osiągnął pierwsze w historii klubu, zaś trzecie w swojej karierze mistrzostwo Meksyku. W barwach Tijuany spędził rok, lecz pozostawał wyłącznie głębokim rezerwowym dla Duviera Riascosa i Alfredo Moreno. Po powrocie do Toluki jego sytuacja nie zmieniła się – wciąż pełnił głównie rolę rezerwowego, jednak jednocześnie zanotował bardzo udany występ w Lidze Mistrzów CONCACAF; w 2014 roku dotarł ze swoją ekipą do finału tych najbardziej prestiżowych rozgrywek północnoamerykańskiego kontynentu, zostając ich królem strzelców z siedmioma bramkami na koncie. W lipcu 2015 udał się na wypożyczenie do drugoligowego Mineros de Zacatecas.