O wyborze Gagarina przesądziło jego pochodzenie społeczne – to, że jego ojciec był niewykwalifikowanym robotnikiem, matka pracownicą kołchozu.

Nazwa Wostok była tajna, gdyż oznaczała zarówno satelitę szpiegowskiego – później nazwanego Zenit – jak i załogowy statek kosmiczny, dlatego niektórzy byli przeciwni ujawnieniu nazwy statku Gagarina. Rozważano ponowne użycie nazwy Sputnik. Zwyciężył pogląd Tichonrawowa, który nalegał, że tak doniosły lot nie może być kolejnym Sputnikiem.

Jeszcze przed startem kosmonauty przygotowano trzy wersje komunikatów prasowych. W trzech zapieczętowanych kopertach przesłano je do oficjalnej agencji prasowej TASS w Moskwie. Dokumenty przygotował Jurij Mazżorin, który pełnił podwójną funkcję specjalisty w zakresie układów sterowania i oficera politycznego. Koperta numer jeden miała być użyta w przypadku pełnego sukcesu. W przypadku przymusowego lądowania na obcym terytorium numer dwa. Trzecia koperta – w przypadku katastrofy. Po wejściu Wostoka na orbitę i zebraniu danych o wysokości, nachyleniu i czasie obiegu Kreml polecił agencji TASS otwarcie koperty numer jeden. W materiałach przygotowanych dla TASS nawet drobne szczegóły stanowiły problem. Naturalną rzeczą wydawało się, że pierwszy lotu powinien wykonać statek kosmiczny o nazwie Wostok 1, gdyż w kosmos mieli polecieć następni kosmonauci.