południowego Abu Sukhayr, akcja pod kryptonimem Floyd), tak by armia iracka nie mogła z nich korzystać. To samo miało zresztą miejsce w trakcie bitwy pod Nasirijją.

Bitwa Wieczorem 24 marca pułkownik Grimsley otrzymał rozkaz od generała brygady Lloyds Austina zajęcia mostu Al Kifl. Jednocześnie wywiad przekazał wojsku amerykańskiemu, że armia iracka podąża autostradą 9 z Al-Hilli do Nadżafu. Wtedy zdecydowano się na atak z powietrza. 32 śmigłowce AH-64 Apache zainicjowały atak w okolicach Nadżafu. Atak spowodował spore straty po stronie irackiej, ponieważ w pierwszym uderzeniu zginęło 50-70 Irakijczyków. Uważa się jednak, że iraccy obserwatorzy przewidzieli atak lotniczy Amerykanów, ponieważ w mieście odłączono sieć zasilania. Irakijczycy atakowali śmigłowce, trafiając je rakietami bądź granatami. Niektóre uszkodzone maszyny wracały do bazy, inne mimo mniejszych uszkodzeń walczyły dalej. Jeden śmigłowiec Apache trafiony pociskiem rakietowym spadł do bagna, po czym się zapalił. Pilot jednak uratował się z katastrofy, uciekając przed płomieniami. W sytuacji niewątpliwego powodzenia irackich sił pancernych dwie amerykańskie załogi śmigłowców, by odciągnąć uwagę wroga, poleciały w głąb rzeki. Tam zestrzelone zostały przez uzbrojonych cywilów.