Przez kilka godzin stacjom naziemnym nie udawało się wywołać Wostoka 5. Tierieszkowa też próbowała nawiązać łączność z Ziemią. Prawdopodobnie wina leżała w odbiorniku Walentiny lub w złej nastawie kanału odbioru. O 14:58 stacja w Enköping odebrała jej głos: „Ja Czajka, ... Powtarzam informacje do poprawki globalnej [...]. Czuję się dobrze. Na pokładzie wszystko dobrze. Temperatura 20 stopni. Odbiór?”. Komunikat pozostał bez odpowiedzi"Aftonbladet", 18 czerwca 1963, str. 6. Ten sam komunikat powtórzył się o 16:54"Svenska Dagbladet", 18 czerwca 1963. W nieporadny sposób kosmonautka próbowała nawet nadawać kodem Morse'a. Około 18:00 problem minął i słyszano Tierieszkową rozmawiającą z „Numerem 20”, którym był Siergiej Korolow.
We wspomnieniach Nikołaja Kamanina, szefa treningu radzieckich kosmonautów, nie ma zapisów mówiących o tych problemach z łącznością. Kamanin był wtedy w Bajkonurze. Napisał, że przez osiem godzin jego dyżuru łączność z oboma statkami była bez zarzutu, a Tierieszkowa śpiewała mu nawet piosenki. Jednak podając godziny, Kamanin nie zaznaczył czy chodzi o czas lokalny, czy moskiewski, i tak problemy te mogły wystąpić przed lub po jego dyżurze.
Bykowski wypróbowywał również stan nieważkości.