W rezultacie przestały całkowicie działać silniki 2 i 3, uszkodzenie wykazywał silnik nr 1, utracono możliwość sterowania samolotem, a ostatnich 26 sekund lotu nie udało się zarejestrować.
Po 26 sekundach praktycznie całkowicie bezwładnego opadania, samolot ściął prawym skrzydłem drzewo i uderzył w powierzchnię pokrytej lodem fosy, okalającej fort „Okęcie” Twierdzy Warszawa. Pilotowi, zmieniającemu kierunek spadania samolotu jedynie wychyleniem lotek na skrzydłach, udało się ominąć budynki zakładu poprawczego dla nieletnich. Samolot w zderzeniu z ziemią rozpadł się na wiele części. Do wydobycia ich niezbędne okazało się częściowe wypompowanie wody z fosy.
Ciało kapitana Lipowczana znaleziono na ulicy wśród budynków mieszkalnych. Ciała pozostałych ofiar leżały rozrzucone wśród szczątków samolotu.
Śledztwo Po katastrofie „Kopernika” powołano komisję, która miała wyjaśnić przyczyny największej wówczas katastrofy lotniczej w Polsce. Jej przewodniczącym został wicepremier Tadeusz Wrzaszczyk.
Prezydium Rady Narodowej miasta Warszawy ogłosiło żałobę w stolicy w dniach 15 i 16 marca 1980 roku.
Fragment raportu końcowego tej komisji: