Państwa ościenne oraz Francja przeznaczały znaczne sumy na opłacanie polskich polityków działających na zlecenie obcych dworów. Polscy magnaci chętnie brali pieniądze od obcych, gdyż oczekiwania dworów były zgodne z ich interesem – nie dopuścić do wzmocnienia władzy monarszej, powiększyć swoje wpływy i majątek. Mocarstwa wpływające na losy Środkowej Europy pragnęły zachować wewnętrzną i międzynarodową słabość Polski. Ponieważ wpływy obce równoważyły się szlachta uważała, że stanowi to gwarancję i nienaruszalność granic. Hasło Polska nierządem stoi wyrażało zgubne przeświadczenie, że sąsiedzi będą tolerować istnienie Rzeczypospolitej słabej, nie zagrażającej ich interesom. Militarna słabość Polski spowodowała, że przez jej tereny przechodziły obce wojska, zachowując się jak w kraju zdobytym.
thumb|Dwór polskiego magnata w podróży w czasie panowania Augusta III
Po sejmie pacyfikacyjnym Czartoryscy i kasztelan krakowski, Stanisław Poniatowski, ojciec króla, związali się z Rosją licząc, że to ułatwi im odzyskanie wpływów utraconych po elekcji Augusta III. Potoccy utrzymywali kontakty z Francją i Prusami. Czartoryscy opowiedzieli się za reformacją skarbowo-wojskową (aukcja – powiększenie armii). Na sejmie w Grodnie (1744 r.) Potoccy opłaceni przez króla Prus zablokowali reformy.