Warto zaznaczyć, że młody lekkoatleta „wygryzł” z kadry na mecz z Rumunią swojego przyszłego trenera – Zygmunta Szelesta.
Ważnym wydarzeniem były międzynarodowe zawody w Katowicach. Jesienią 1949 pierwszy (i ostatni zarazem) raz doszło do potyczki Sidły z Szelestem. Zawody wygrał József Várszegi – węgierski oszczepnik, który przed wojną był rywalem Eugeniusza Lokajskiego. Sidło był trzeci, a Szelest czwarty.
1950 Wiosną 1950 roku Janusz Sidło przebywał wraz z innymi miotaczami na obozie szkoleniowym w Zakopanem. Wzbudził tam zachwyt wybitnego specjalisty – Witolda Gerutty. Ten lekkoatleta i działacz wspomina ów zakopiański obóz następująco:
W lipcu wystąpił w Warszawie w kolejnym meczu międzypaństwowym. 2 lipca Polska podejmowała reprezentację Czechosłowacji. Sidło ponownie zajął ostatnie – czwarte – miejsce. Rzucił 53,78. 1 października ustanowił swój najlepszy wynik w sezonie.