Autorom, po wykonaniu benedyktyńskiej wprost pracy, udało się zebrać ogromne bogactwo informacji na temat losów Polaków na Wołyniu. Niestety jest ona znacznie słabsza w części analitycznej. – Grzegorz Motyka, „Ukraińska partyzantka 1942-1960”, Warszawa 2006, , s.26...jest cennym źródłem nie tylko dla badaczy, ale dla wszystkich osób, chcących pogłębić swoją wiedzę na temat wołyńskiej tragedii, a zwłaszcza dla rodzin ofiar. (...) Podziw budzi rezultat ich wieloletniej żmudnej pracy, dzięki której udało im się ustalić liczbę i w znacznej części nazwiska 36 543–36 750 ofiar w 392 jednostkach administracyjnych. Mimo że jest to mniej niż jedna piąta ogółu miejscowości na tym terenie, zważywszy na upływ czasu, wynik jest imponujący. Ta część dzieła jest najbardziej wartościowa. – Jan Pisuliński, Recenzja „Ludobójstwa...” [w:] „Pamięć i Sprawiedliwość” 2 (2) / 2002, s. 323-324Praca ta będzie z pewnością podstawą, punktem wyjścia do rzeczowych dyskusji historyków i polityków na ten temat, i „przyczyni się do sprowadzenia toczonych dyskusji ze sfery ogólnikowych oskarżeń i powierzchownych ocen na niepodważalną płaszczyznę faktów” – Rafał Kościański, Omówienie Ludobójstwa..., [w:] Czesław Partacz, Bogusław Polak, Waldemar Handke (red.), Wołyń i Małopolska Wschodnia 1943-1944, Koszalin-Leszno 2004, , s.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945 · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.