Ciągłe kłopoty z FG42 spowodowały, że w styczniu 1944 HWA zaproponowało dowództwu spadochroniarzy zakończenie programu FG42, w zamian za pierwszeństwo w dostawach karabinków automatycznych StG44 (będących finalnym efektem programu MKb 42). Spadochroniarze byli gotowi przyjąć propozycję, co jednak nie spotkało się z akceptacją Göringa, dla którego wprowadzenie FG42 do uzbrojenia stało się sprawą prestiżową.
Na początku 1944 roku FG42/1 ponownie został poddany testom w HWA. Ocena była miażdżąca. Skrytykowano niską trwałość, użycie deficytowych materiałów, nadmierną szybkostrzelność, dokuczliwy, głośny huk wystrzałów i nadmierny płomień wylotowy. Dodatkowo za niedopuszczalne uznano stosowanie specjalnych narzędzi do demontażu bloku gazowego (co było konieczne przy czyszczeniu tego elementu).