W latach 1890–1950 90% wszystkich rękawiczek sprzedanych w USA było wyprodukowanych w Gloversville. Tam Piskorski pracował przy wyprawie i farbowaniu skór na rękawiczki. Zakupił również maszyny do fabryki ojca. Ponownie wyjechał do Gloversville w 1907 roku. thumb|200px|Leonard Piskorski w czasie pobytu w Gloversville w 1909 roku thumb|200px|Tablica na domu przy ul. Białoskórniczej w Warszawie upamiętniająca najstarszy ród polskich białoskórników w Warszawie

Praca Po powrocie do kraju Leonard Piskorski pracował w zakładzie ojca. W celu podniesienia jakości wyrobów m.in. przeprowadzał analizę składu chemicznego wody w Wiśle, wysyłając próbki do Niemiec. W Warszawie zastała go I wojna światowa. Był m.in. członkiem Straży Obywatelskiej w 1915 roku z ramienia Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego. W listopadzie 1918 roku rozbrajał Niemców. Został mistrzem białoskórniczym w 1918 roku. Od 1929 roku (po śmierci ojca) był starszym cechu do co najmniej 1937 roku. Był również przewodniczącym cechowych komisji egzaminacyjnych, zarówno na mistrza, jak i na czeladnika w tym zawodzie. Siedziba cechu mieściła się również w jego fabryce. Jego zakład i fabryka (w latach 20.