A jest wartościowe „ostatecznie” jeśli uzasadnienie jego wartości nie powołuje się na żadne inne przedmioty, innymi słowy, A jest wartościowe „samo w sobie”). Zagadnienie tożsamości dobra i piękna jest nietrywialne wyłącznie wtedy, jeżeli weźmiemy dobro w znaczeniu „ostatecznym” (teza o tożsamości piękna i dobra w znaczeniu „pochodnym” jest jawnie niedorzeczna), więcej, ewidentne jest, że w takim wypadku dość trudną rzeczą będzie podanie różnicy dzielącej dobro od piękna. Zwłaszcza jeżeli będziemy pamiętać, że piękno nie musi być zmysłowe. Jeśli weźmiemy przykład dowodu matematycznego to będzie jasne, że odróżnienie dobra od piękna będzie znacznie trudniejsze niż na to wskazywać mogą przykłady pięknego szmaragdu i dobrego obywatela. Teraz problematyczne staje się raczej znalezienie różnicy.

Jak jej szukać? Elzenberg stwierdza, że teza o tożsamości dobra i piękna może przybierać dwie główne postacie, może być „tezą formalną” i „tezą merytoryczną”. Teza merytoryczna mówi, że co prawda treść pojęć „dobra” i „piękna” nie jest taka sama, ale cechy nadające cechę dobra są tożsame z cechami nadającymi cechę piękna (piękno i dobro to nie to samo, ale to, co świadczy tym, że dana rzecz jest dobra, świadczy też, że jest piękna i odwrotnie).