Podczas rozprawy wyszło na jaw, że nawet miejscowi volksdeutsche byli wstrząśnięci postępowaniem Schulza (którego uważano za awanturnika i degenerata), lecz przez długi czas byli zbyt zastraszeni przez Selbstschutz, aby złożyć doniesienie do odpowiednich władz. Wyrok w procesie Schulza zapadł 18 lipca 1940. Za pięć udowodnionych gwałtów oskarżony został skazany na 15 lat ciężkiego więzienia oraz pozbawienie praw obywatelskich na 10 lat.
Sprawa Schulza obciążyła też pośrednio jego zwierzchnika, Wernera Köpenicka. Wszczęte przeciwko niemu postępowanie zostało jednak umorzone.
Epilog W maju 1945 w kilku miejscach straceń pod Łobżenicą dokonano ekshumacji pomordowanych tam ofiar. Odnalezione szczątki zebrano w kilku trumnach i podczas manifestacyjnego pogrzebu w dniu 1 lipca 1945 pochowano w zbiorowej mogile na cmentarzu parafialnym w Łobżenicy. Nad mogiłą postawiono później granitowy pomnik z murowaną tablicą z napisem: „Tu spoczywają prochy 54 Polaków z Łobżenicy i okolicy pomordowanych przez hitlerowców we wrześniu 1939 r. Boże racz ich przyjąć do swego królestwa i obdarz ich pokojem wiecznym”.