Wspomniana w tej relacji latarnia morska jest jedyną znaną w tym czasie konstrukcją tego typu wśród Słowian. W dalszej części kronikarz wspominał o licznych kontaktach handlowych od Niemiec aż po Ruś. Jednak już w pierwszej połowie XI wieku rozpoczął się proces stopniowego ograniczania pozycji Wolina jako aktywnego ośrodka handlu morskiego. Wiązało się to między innymi z rozwojem konkurencyjnych portów pomorskich: Kołobrzegu, Szczecina oraz Gdańska. W przeciągu tegoż stulecia Wolinianie, prócz handlu, rozpoczęli trudnienie się nie mniej dochodowym korsarstwem. Wolin stał się szybko portem uznawanym za gniazdo słowiańskich piratów, nazywanych chąśnikami. W roku 1043 król Magnus I Dobry za pustoszenie wybrzeży duńskich zorganizował odwetową wyprawę na Wolin. Najazd nie załamał ostatecznie Wolinian, którzy nie zaprzestali swojej korsarskiej działalności. W roku 1098 Wolin przeżył kolejną odwetową wyprawę duńską. Wojska króla Eryka I Zawsze Dobrego zdobyły podgrodzie, gdzie znalazły tyle bogactw, że zrezygnowały z dalszego oblężenia grodu. Wolin podniósł się także i z tej porażki.