Brytyjski premier Winston Churchill, przemawiając 4 czerwca w Parlamencie, stwierdził, że mimo poniesionych niepowodzeń nie należy ograniczać się do obrony Wysp Brytyjskich i biernego wyczekiwania na niemiecką inwazję. Zamiast tego proponował jak najszybciej przenieść działania wojenne z powrotem na kontynent. Dzień wcześniej w liście do Szefa Imperialnego Sztabu Generalnego pisał: Należy przygotować operacje specjalnie wyszkolonych jednostek uderzeniowych, które mogą zaprowadzić rządy terroru na terenie zajmowanym przez wroga. Oczekuję, że Szef Sztabu przedstawi mi propozycję środków na prowadzenie energicznych i nieprzerwanych działań ofensywnych przeciwko całej linii brzegowej okupowanej przez Niemców, które pozostawią za sobą ślad niemieckich trupów.

Dowiedziawszy się o zamiarach Churchilla, ppłk Dudley Clarke, oficer Imperialnego Sztabu Generalnego, wieczorem 4 czerwca opracował wstępny projekt stworzenia z wyselekcjonowanych żołnierzy niewielkich, specjalnie wyszkolonych oddziałów, których zadaniem byłoby przeprowadzanie rajdów i operacji dywersyjnych na terytoriach zajętych przez Niemców. Clarke, urodzony w Południowej Afryce, nazwał je „Commando”, czerpiąc inspirację z burskich oddziałów z czasów II wojny burskiej (tzw.