W chwili gdy dzieje się akcja filmu, Józef Turowski jest właścicielem dobrze prosperującego browaru pod Poznaniem, prawdopodobnie w Mosinie. Do browaru trafia dezerter z armii pruskiej, ranny w nogę kuzyn Turowskiego - Maks. Turowski opatruje go, ukrywa i gości w swym domu. Kuzyn chce jechać do Poznania, gdzie szykuje się powstanie i krytykuje wuja za bierność i dbałość o browar. Młodzi chłopcy z miasteczka także bardzo pragną walczyć, wypisują polskie hasła na ścianach budynków i planują akcję zdobycia koszar niemieckich. Józef Turowski chce spokojnie czekać na postanowienia konferencji pokojowej. Wspiera on Gimnastyczne Towarzystwo Sokół, które legalnie działa od 30 lat pod zaborem pruskim.
Młodzi zdobywają broń, a gdy jeden z nich ginie postanawiają wyruszyć do walki, bo w Poznaniu trwa już powstanie. Gdy ginie także wnuk Turowskiego - Zyga - dziadek przyłącza się do szturmu koszar. W trakcie zwycięskiej akcji Turowski ginie. Po śmierci właściciela browaru chcą go od spadkobierczyni, wnuczki Turowskiej odkupić Klingerowie, jednak Gundzia odmawia.