Syryjskie Didaskalia opisują jeszcze wspólnotę o rozmiarach do ogarnięcia przez człowieka, w której biskup osobiście dokonywał rozdziału zasiłków, znał bowiem doskonale tych, którzy byli w trudnym położeniu. Jeśli jakiś brat będący przejazdem w mieście przyłączał się do zebranych, musiał znać hasło, żeby być dopuszczonym do zgromadzenia.
Ich charakter był patriarchalny i osobisty zarazem. Diakon znał wszystkich członków wspólnoty. Dla każdego z nich chrzest był zerwaniem niektórych więzów, pojawieniem się różnego rodzaju przeszkód, nawiązaniem nowych więzi ze wspólnotą. Wielu spośród nich znajdowało oparcie już tylko w nowej rodzinie, do której przystąpiło kosztem wszystkiego innego.
Wieczerze chrześcijańskie W II wieku zamożni chrześcijanie mieli zwyczaj zapraszania do siebie na wieczerzę członków wspólnoty, niezależnie od biskupa czy diakona, przy czym wybierano raczej osoby będące w potrzebie. Zaproszenia przekazywano i ustalano datę podczas niedzielnych zgromadzeń lub spotykając się na targu, pod podcieniami. Możliwe, iż diakon doradzał gospodarzowi, kogo zaprosić. Istotą zaproszenia do tego posiłku była wola przyjścia z pomocą ubogim bez ich upokorzenia.