z tych ofiar utrzymuje on sieroty i wdowy oraz tych, którzy z powodu choroby lub z innych przyczyn znaleźli się w potrzebie, jak również więźniów i cudzoziemców. Wielki pisarz chrześcijański Tertulian (zm. po 220) opowiada, jak budziła zdumienie wśród pogan troska chrześcijan o wszystkich potrzebujących, również o niechrześcijan. Można uważać, że kiedy Ignacy Antiocheński (zm. ok. 117) określał Kościół rzymski jako ten, który „przewodzi w miłości (agape)”, w tej definicji chciał wyrazić w jakiś sposób również jego konkretną działalność charytatywną.
Późniejszy stosunek do biednych Sytuacja uległa zmianie po Edykcie Mediolańskim (313 r.), kiedy na skutek uprzywilejowanej pozycji Kościoła wzrastała liczba chrześcijan. W wielu z nich gasła dawna gorliwość i poczucie odpowiedzialności za Kościół. Wtedy laikat stał się niższą, mniej wykształconą, a nawet pogardzaną i bierną na długie wieki klasą w Kościele.