Jest to wielki żleb. Każdej zimy schodzą nim lawiny i są to wielkie lawiny. Żleb zbiera bowiem śnieg spod grani o długości około 900 m, a wysokość tej grani nad dnem Doliny Cichej wynosi około 600 m. Jak pisze Władysław Cywiński: „Lawina z lutego 2000 wyłamała las nie tylko po północnej stronie doliny. Przecięła potok i sięgnęła na zbocze Kop Liptowskich około 100 m ponad dnem Doliny Cichej. Jej szerokość przy dnie doliny wynosiła blisko 500 m. Resztki lawiny, przykryte izolacyjną warstwą drzew (...) przetrwały do następnej zimy". Drwale i kierowcy 10-tonowych ciężarówek mieli robotę na dwa lata”.

Dnem żlebu wiedzie jedna z dróg taternickich. Pierwsze przejście: Władysław Cywiński. Zimą możliwa jest do przejścia tylko przy zupełnym braku zagrożenia lawinowego.

Przypisy

Kategoria:Żleby Tatr Zachodnich Kategoria:Żleby słowackich Tatr