Brak jest jego zdjęć z okresu II wojny światowej, w tym z okresu obrony Warszawy i powstania warszawskiego, jak również notatek prasowych, podczas gdy tak egzotyczny żołnierz musiał zwracać uwagę mediów. Wszystkie ujęcia fotograficzne z bronią i w mundurze pochodzą z filmu Żołnierz zwycięstwa w reż. Wandy Jakubowskiej z 1953 r., o życiu gen. Karola Świerczewskiego, w którym występował jako statysta, odgrywając rolę komunistycznego ochotnika Brygad Międzynarodowych podczas wojny w Hiszpanii.

Brak jest informacji na temat jego losów w pierwszych latach po powstaniu. W 1949 roku był zatrudniony w Wydziale Kultury i Sztuki Zarządu Miejskiego w Warszawie. Potem zajmował się graniem jazzu w warszawskich restauracjach.

Być może relację o nim zapisała w „Dzienniku” w 1949 roku Maria Dąbrowska: „Frania [gosposia Dąbrowskiej], która także oglądała Murzynka [lalkę], rzekła nagle: <Tam, gdzie myśmy mieszkali, na Kruczej, był też taki. Ja nie wiem, czy to Murzyn, czy jaki, ale też był czarniutki na twarzy i nos miał taki płaski. I zębami i oczami tak błyskał. Ale on był katolik. I żonę miał Polkę (...) A w powstaniu to on się bił. – Jak to – się bił?