Książę wyjaśnił, iż kwiat zakwita tylko w nocy i tylko wtedy, gdy przez cały dzień się było grzecznym i dobrym dla bliźnich. Księżniczka postanowiła to sprawdzić. Terapia poskutkowała, młodzi wkrótce się pobrali.

O szejku i o śmierci Szejk był bardzo szanowanym człowiekiem. Dla każdego miał dobre słowo. Wszyscy przychodzili do niego po radę. Niestety, jak to bywa z filantropami, był samotny. Nigdy nie założył rodziny, nie miał przyjaciół. Tak minęło jego życie. Któregoś dnia, gdy wszyscy szukający u niego pomocy już wrócili do swoich domów, do szejka przyszedł anioł śmierci, by mu zakomunikować jego rychły koniec. Nie czekając długo starzec postanowił uciec z własnej posiadłości na szybkim dromaderze. Całą noc jechał i jechał, aż w końcu dotarł wyczerpany do oazay. Niespodziewanie czekał tam na niego anioł śmierci, który zakomunikował, iż był zdziwiony, kiedy Bóg kazał mu odebrać starego szejka w tak wielkiej odległości od jego domu.