Po odpowiednio długim czasie bomby wybuchałyby, powodując liczne pożary w trudno dostępnych miejscach japońskich miast, zbudowanych głównie z drewna i papieru.
Za wprowadzeniem planu w życie przemawiały cztery czynniki biologiczne: po pierwsze molosków brazylijskich było wiele (tylko w czterech jaskiniach w Teksasie znaleziono ich kilka milionów), po drugie nietoperz tego gatunku może unieść znacznie więcej niż własny ciężar (samice latają ze swym potomstwem, nierzadko bliźniaczym), po trzecie nietoperze hibernują, a w czasie snu nie potrzebują ani pożywienia, ani opieki, nie ruszają się więc z miejsca, po czwarte wreszcie, nietoperze latają w ciemnościach, a z nastaniem dnia szukają zacisznych kryjówek (często w domach mieszkalnych) do zapadnięcia zmroku.
Na pomysł zbudowania takiej bomby wpadł dentysta Lytle S. Adams, który w styczniu 1942 roku pojawił się w Białym Domu, uzyskując natychmiastową aprobatę Eleanor i Franklina Rooseveltów. Adams został zatrudniony w tajnym laboratorium lotniczym i otrzymał odpowiednią liczbę nietoperzy do celów badawczych.