Nawiązał kontakt z Centralizacją Towarzystwa Demokratycznego Polskiego.

Z obawy przed jego fanatyzmem oraz niezdolnością do pracy zespołowej, organizacja, aby oddalić Gorzkowskiego z Krakowa, powierzyła mu nadzór spisku we Wrocławiu. Jednak tam kontynuował swoje intrygi, co spowodowało odsunięcie go na boczny tor.

22 stycznia 1846 Gorzkowski zjawił się w Krakowie, gdzie czekał już na niego Ludwik Mierosławski. W nowym mieszkaniu Gorzkowskiego znowu odbywały się narady, które miały za cel ostateczne przygotowanie powstania.

18 lutego 1846 wojska austriackie pod dowództwem gen. Ludwiga Collina zajęły Kraków. Spiskowcy zaczęli się zastanawiać nad odwołaniem powstania. 20 lutego Gorzkowski niespodziewanie, na czele nielicznej grupy powstańców zaatakował i rozproszył patrole szwoleżerów w Chrzanowie, czym zdezorientował dowództwo okupacyjne. Gen. Collin, myśląc iż ma do czynienia z dużymi siłami Polaków, wycofał się z miasta. W nocy z 21 na 22 lutego wybuchło powstanie krakowskie. Gorzkowski pragnął natychmiastowej dalszej walki, ale przytomnie powstrzymywany przez Tysowskiego 24 lutego zamilkł i znikł z pola widzenia.

Po klęsce 1846 Gorzkowski nie wrócił do życia politycznego.