Wyrazem społecznej wrażliwości były jego ofiary na cele publiczne. Wspomagał finansowo bydgoski lazaret w 1807 r. oraz miejscowe szkolnictwo.
Jego aktywność na polu oświatowym wynikała z jego poglądów, zgodnych z duchem ideałów oświeceniowych. W szkolnictwie widział najlepszy środek „dźwignięcia narodu” z ciemnoty i upadku moralnego. Był zwolennikiem nauczania świeckiego oraz kasacji dużych majątków klasztornych w celu ich przeznaczenia na utrzymanie szkół. Postulował również m.in. nałożenie specjalnych podatków szkolnych na bogatych duchownych, kupców i rzemieślników oraz utworzenie instytutu politechnicznego, kształcącego kadrę techniczną. Jego radykalne poglądy wygłaszane publicznie nieraz wywoływały krytykę duchowieństwa i urzędników.
W końcu 1807 r. na polecenie Antoniego Gliszczyńskiego podjął się redagowania Dziennika Doniesień Rządowych i Prywatnych Departamentu Bydgoskiego - pierwszego polskiego czasopisma w Bydgoszczy. Na łamach dziennika dawał wyraz swym oświeceniowym i patriotycznym poglądom. Zwracał uwagę na konieczność polonizacji władz departamentu i upowszechniania używania języka polskiego, krytycznie oceniał współczesne sobie duchowieństwo, był zwolennikiem wolności wyznania, monarchii dziedzicznej, przeciwnikiem nietolerancji.