opanowano sztukę wykonywania kół palczastych, by przy stosunkowo niewielkich obrotach kół młyńskich i wału móc uzyskać znacznie większą szybkość obrotową górnego kamienia (dolny pozostawał nieruchomy, stąd też zwano go leżakiem). Jeszcze przed wojnami z połowy XVII w. wzorem niemieckim zaczęto w młynach polskich powszechnie stosować tzw. pytel (rzadki rękaw lniany), do którego trafiało mlewo i gdzie pod wpływem drgań następował odsiew mąki od otrąb.

Koniec XIX w. przyniósł kolejny przełom w młynarstwie. Było to sukcesywne wprowadzanie turbin wodnych zamiast kół wodnych oraz pojawienie się młynów parowych, a w okresie międzywojennym młynów spalinowych i wreszcie młynów elektrycznych. Jednak w małych prowincjonalnych młynach, z dala od miast i ważniejszych szlaków komunikacyjnych, na drugorzędnych ciekach wodnych, gdzie ilość wody nie była zbyt duża, a i zapotrzebowanie niewielkie, tradycyjne koła młyńskie przetrwały aż do lat 50. XX w.