Ceremonię zaprzysiężenia próbował przerwać protest studentów, jednak jego uczestnicy zostali zatrzymani przez policję, a w kraju wprowadzono zakaz demonstracji w okresie dwóch miesięcy.

Opozycja sprzeciwiając się zamachowi stanu wezwała do dwudniowego protestu pod hasłem „Togo, kraj umarły”. Akcja, będąca formą obywatelskiego nieposłuszeństwa, miała polegać na pozostaniu w domach i nie podejmowania swoich obowiązków zawodowych.

9 lutego 2005 prezydent Gnassingbé wygłosił pierwsze orędzie do narodu, w którym by złagodzić napięcia społeczne obiecał przeprowadzenie „wolnych i przejrzystych wyborów, tak szybko jak tylko to możliwe”. 10 lutego 2005, w odpowiedzi na zamach stanu, państwa ECOWAS zwołały specjalny szczyt w sprawie Togo w Nigrze, na którym nie uznały nowego prezydenta i potępiły sposób zmiany władzy. ECOWAS zagroziła nałożeniem sankcji w przypadku nieprzywrócenia porządku konstytucyjnego oraz nierozpoczęcia procesu organizacji wyborów. Nałożeniem sankcji w przypadku nieprzywrócenia „legalności konstytucyjnej” zagroziła również Unia Afrykańska. W miarę upływu czasu państwa Afryki Zachodniej oraz społeczność międzynarodowa poddawały prezydenta Gnassingbé coraz większej presji, żądając zorganizowania wyborów prezydenckich.