Reinharda Gehlena i gen. Henninga von Trecskowa, którzy przedstawili mu problem ewentualnej służby Rosjan i przedstawicieli innych narodów w armii niemieckiej po zaatakowaniu ZSRR. Na pocz. 1942 r. kpt. W. K. Strik-Strikfeldt został odkomenderowany do biura w Angerburgu w Prusach Wschodnich, podporządkowanego Oberkommando des Heeres (OKH), w którym zajmował się tłumaczeniem przechwyconych sowieckich dokumentów wojskowych. W lipcu tego roku poznał wziętego do niewoli i przebywającego w obozie jenieckim w Winnicy gen. Andrieja A. Własowa, z którym prowadził rozmowy. We wrześniu przeniesiono go do Departamentu Propagandy Oberkommando der Wehrmacht (OKW) w Berlinie. Pełnił funkcję oficera odpowiedzialnego za gen. A. A. Własowa. W listopadzie stanął na czele samodzielnego batalionu szkoleniowego w Dabendorfie pod Berlinem, pod nazwą którego został zakonspirowany ośrodek propagandowy przeznaczony dla czerwonoarmistów, którzy zechcieli współpracować z Niemcami. Współtworzył redakcje 2 pism dla kolaborantów, wydawanych po rosyjsku, „Zarii” i „Dobrowolca”. W marcu 1943 r. namówił gen. A. A. Własowa do opublikowania artykułu pt. "Dlaczego rozpocząłem walkę przeciwko bolszewizmowi?", zaś miesiąc później artykułu skierowanego do przedstawicieli narodów nie-rosyjskich. Wiosną 1944 r.