Demonstranci domagali się reform politycznych, miejsc pracy i wyższych płac.

Rano 28 lutego podpalono supermarket Lulu w Suhar, a także dwie przychodnie i uniwersytet. 1 marca kontynuowano protesty, w których według władz miała zginąć jedna osoba, a 20 odnieść obrażenia. Tego dnia w Suharze do rozganiania protestujących armia Omanu użyła czołgów.

Kolejna fala protestów miała miejsce 22 kwietnia. Po modłach ok. trzech tysięcy demonstrantów wyszło na ulice miasta Salala, żądając od sułtana przeprowadzenia reform.

Następstwa W 2012 roku protesty znów wybuchły na mniejszą skalę, w celu przyspieszenia obiecanych rok wcześniej zmian. W maju ponad 30 aktywistów, pisarzy i blogerów wcześniej krytykujących powolne tempo reform, zostało skazanych na pozbawienie wolności od 12 do 18 miesięcy, pod zarzutem obrazy sułtana.

W lutym 2013 roku ogłoszono plany podwyższenia płacy minimalnej, oraz ograniczenia liczby pracowników z zagranicy. W marcu sułtan ułaskawił aktywistów zatrzymanych w 2012 roku, a w lipcu tych więzionych w związku z protestami 2011 roku.

Reakcje międzynarodowe