W przeszłości miasto było dużym skupiskiem Polonii. Polacy napływali do miasta od XIX wieku, początkowo z Wielkopolski (zabór pruski), później z innych zaborów, a w końcowej fazie imigracji z innych części Stanów Zjednoczonych. W połowie dwudziestolecia międzywojennego w Detroit żyło ok. 250 tys. Polaków, była to najliczniejsza grupa imigrancka w regionie. Dopiero administracyjne ograniczenia w polityce imigracyjnej zmniejszyły napływ Polaków z Europy, a do fabryk zaczęli przybywać Afroamerykanie z południa Stanów Zjednoczonych. W dwudziestoleciu międzywojennym niepolscy robotnicy uczyli się podstaw języka polskiego, aby móc porozumieć się z większością załogi, jednocześnie jednak Polacy byli po Afroamerykanach jedną z najniżej sytuowanych grup w hierarchii społecznej i mocno z tą drugą grupą rywalizowali o zarobki, dochodziło do starć, często podsycanych przez właścicieli fabryk. Aż do lat sześćdziesiątych XX wieku Polaków obejmował także zakaz osiedlania się w bogatszych dzielnicach.