Kwestia ojcostwa W udzielonym w 2013 wywiadzie Mia Farrow wyznała, że jej syn Ronan może być „prawdopodobnie” biologicznym dzieckiem jej pierwszego męża, Franka Sinatry. W odpowiedzi na te informacje córka piosenkarza, Nancy, stwierdziła, że „Ronan Farrow nie jest jej bratem” i jest to „nonsens”, który należy odebrać jako żart. Przytoczyła słowa ojca, który kwitował swój związek z Farrow jak „odległą przeszłość”. Z kolei wdowa po Sinatrze, Barbara Sinatra, określiła te informacje jako „fałszywe”. Na pytanie gazety „Times” Allen nie wykluczył tego, że Ronan nie jest jego synem, ale jednocześnie stwierdził, że jeśli to prawda, to Farrow kłamała pod przysięgą w sądzie i wyłudziła od niego wysokie alimenty na syna. Allen łożył także na pozostałą dwójkę swoich dzieci.

Po rozstaniu z Farrow to ona wygrała w sądzie prawo do opieki nad dziećmi. Allenowi odmówiono prawa do odwiedzin Mallone, a z Ronanem mógł się spotykać tylko pod nadzorem. Moses, który miał wtedy 15 lat, nie zdecydował się na widywanie Allena, ale w wieku 36 lat odnowił z nim kontakt. Farrow starała się o sądowe anulowanie adopcji dzieci przez Allena, lecz sąd odmówił, więc wciąż jest ich prawnie potwierdzonym ojcem.