Woroszylski mówił o ataku milicjantów na Barbarę Sadowską, o Urszuli Ciechomskiej, poetce, pobitej podczas zatrzymania i transportu do ośrodka internowania w Darłówku oraz o Stanisławie Biczysko. 1 maja 1983 roku w Warszawie aktora pobiło czterech milicjantów. Relacji dotyczących Cichomskiej i Biczyski nie zakwestionowano na sali sądowej. Biczysko nie zgłosił pobicia, jego sprawa nie była znana opinii publicznej i informacja wywołała poruszenie na sali sądowejWiktor Woroszylski: Dzienniki. Tom 2. 1983–1987. Warszawa: Ośrodek Karta, 2018, s. 247. ISBN 978-83-65979-09-4..
Na początku lipca 1984 roku, wg relacji Wiktora Woroszylskiego, Biczysko skontaktował się z pisarzem, którego wcześniej nie znał i odwiedził go w domu. Biczysko przekazał Woroszylskiemu, że jest szantażowany, a sprawa używana jest do rozgrywek personalnych przeciwko jego ojcu, komendantowi szkoły milicji w Szczytnie. Biczysko miał też zwierzyć się Woroszylskiemu, że był nękany przez milicję już po wystąpieniu pisarza przed sądem i wreszcie milicjanci wymogli na nim podpisanie oświadczenia, że na skutek pobicia 1 maja 1983 nie doznał ciężkich obrażeń, a Woroszylskiego nie znaWiktor Woroszylski: Dzienniki. Tom 2. 1983–1987. Warszawa: Ośrodek Karta, 2018, s. 250–252.