Alexander monogamię w kulturach ubogich nazywa narzuconą ekologicznie. Jak twierdzi Robert Wright, zinstytucjonalizowana monogamia, choć często uważana za triumf egalitaryzmu i „zwycięstwo” płci żeńskiej, nie ma egalitarnych skutków w odniesieniu do kobiet – poligynia sprawiedliwiej rozdzieliłaby między nie atuty mężczyzn. Monogamia rozumiana jako zakaz poligynii w istocie bardziej służy interesowi mężczyzn niż kobiet. Gdyby wiele kobiet zdecydowałoby się zostać żonami bogatych mężczyzn, dla wielu biednych mężczyzn zabrakłoby partnerek, co zmusiłoby ich do życia w celibacie. W tym kontekście warto zauważyć, że jednym z najlepszych sposobów na umocnienie monogamicznego małżeństwa jest równiejsza dystrybucja dochodów. Przyczyny ideowe i religijne – Biorąc pod uwagę ludzką skłonność do poligamii i jej powszechność wśród dawnych i obecnych kultur świata zjawisko monogamii we współczesnych społeczeństwach, w których występuje znaczne rozwarstwienie ekonomiczne, może wydać się nieco dziwne (taką monogamię w zamożniejszych, bardziej zróżnicowanych społeczeństwach określa się jako narzuconą społecznie). Jak dalej pisze Robert Wright monogamia przyjęła i utrwaliła się w obrębie kultury zachodniej wraz z przyjęciem i upowszechnieniem się chrześcijaństwa.