W lutym 2010 roku, po raz pierwszy w karierze, zagrała (dzięki dzikiej karcie) w kwalifikacjach do turnieju WTA w Paryżu. Trafiła jednak w pierwszej rundzie na dobrze dysponowaną Renatę Voracovą i przegrała 2:6, 4:6. W maju tego samego roku ponownie z dziką kartą wystąpiła w kwalifikacjach do wielkoszlemowego Roland Garros, ale i tym razem odpadła w pierwszej rundzie, przegrywając z Martą Domachowską. W lipcu dotarła do finału turnieju ITF w Aschaffenburgu, pokonując po drodze takie zawodniczki jak Elise Tamaëla i Irena Pavlovic a przegrywając w finale z Rumunką Mădăliną Gojnea.
Na początku 2011 roku odniosła swój największy jak dotąd sukces w karierze, osiągając drugą rundę Australian Open. Wystąpiła tam dzięki dzikiej karcie, gdzie w pierwszej rundzie pokonała Varvarę Lepczenko, a w drugiej pokonana została przez Ayumi Moritę. Dobry występ w styczniu Australian Open i półfinał turnieju ITF w Pelham na przełomie marca i kwietnia, pozwoliły jej na osiągnięcie drugiej setki światowego rankingu WTA i 11 kwietnia 2011 roku tenisistka osiągnęła 188. miejsce tego rankingu. W maju 2011 roku, grającą z dziką kartą Garcia, osiągnęła drugą rundę French Open 2011. W swoim pierwszym meczu, Francuzka pokonała Zuzanę Ondráškovą.