Objęcie władzy przez frankofońskiego katolika z południowej części kraju zagroziło dotychczasowej dominacji politycznej muzułmanów z północy kraju (którym był m.in. prezydent Ahidjo). Początkowo Ahidjo zachował stanowisko szefa Narodowego Związku Kameruńskiego (Union Nationale Camerounaise, UNC), jedynej legalnie działającej partii politycznej w kraju. Biya objął funkcję wiceprzewodniczącego tego ugrupowania, wszedł też w skład jego komitetu centralnego i biura politycznego.
Początkowo poprawne stosunki z byłym prezydentem zaczęły ulegać pogorszeniu w 1983. Biya dążył do konsolidacji swojej władzy, co powodowało narastający konflikt. Dodatkową rolę odgrywał czynnik religijny i etniczny. W sierpniu 1983 prezydent ogłosił wykrycie antyrządowego spisku mającego na celu przeprowadzenie zamachu stanu. Równocześnie zdymisjonował premiera Bella Boubę Maigariego i ministra sił zbrojnych (obaj byli muzułmanami z północy). Jeszcze w tym samym miesiącu Ahidjo zrezygnował z funkcji szefa UNC, ostro krytykując rządy Bii, po czym wyjechał do Francji.
W lutym 1984 były prezydent oraz dwóch jego doradców wojskowych zostało skazanych (Ahidjo zaocznie) na karę śmierci, zmienioną na dożywotnie pozbawienie wolności, za współudział w antyprezydenckim spisku.