U jej początków największy wpływ na jego grę miał Jimmy BlantonJazz Profiles from NPR – Ray Brown [dostęp 2011-04-27], kontrabasista orkiestry Duke’a Ellingtona. Młodziutki Brown szybko zdobył renomę utalentowanego instrumentalisty i otrzymywał wiele propozycji występów w zespołach zawodowych. Jego matka jednak kategorycznie sprzeciwiała się temu, wymagając na synu ukończenie szkoły. Po zaliczeniu końcowych egzaminów Ray natychmiast podjął pracę profesjonalnego muzyka. Jeździł w trasy koncertowe z różnymi zespołami, m.in. sekstetem Jimmy’ego Hinsleya i orkiestrą Snookuma Russella. Następnie już na własną rękę wyjechał do Nowego Jorku, zachęcony doniesieniami o kwitnącej tam scenie jazzowej.

Pierwszego dnia po przyjeździe dwudziestoletni Brown spotkał w Nowym Jorku pianistę Hanka Jonesa, z którym grywał podczas wcześniejszych tournées, ten zaś przedstawił go Dizzy’emu Gillespiemu. Gillespie akurat potrzebował kontrabasisty i od razu zaangażował młodego muzyka. Wkrótce potem Brown już występował u boku tak wielkich jazzmenów jak Art Tatum i Charlie Parker.