Witos – jako wieloletni rolnik – konstatował, że jeśli nadawać ziemię chłopu, to trzeba mu przydzielić ustawowe minimum 5 ha. Na podstawie własnych doświadczeń uważał, że należy od razu tworzyć gospodarstwa pełnowartościowe. Ja proponowałem, aby 60% zapasu ziemi przeznaczyć na upełnorolnienie gospodarstw karłowatych przynajmniej do 5 hektarów, z pozostałych zaś 40% tworzyć nowe gospodarstwa o powierzchni powyżej 5 haA. Witos, Wszystko, co niosło życie, oprac. C. Brzoza, Wojnicz 1998, s. 184.. Jednak Witos słusznie zwracał uwagę, że w tym momencie, tj. w sierpniu/wrześniu 1944 r., kiedy PKWN kontrolował zaledwie wyzwolone przez Armię Czerwoną tereny Lubelszczyzny, Podlasia, wschodniej Małopolski i wschodniego Mazowsza, nie wystarczyłoby ziemi nawet dla małorolnych na uzupełnienie ich gospodarstw, nie wspominając już o średniorolnych. Stąd też uważał, że racjonalne byłoby odłożenie reformy na parę miesięcy, tj. do czasu, gdy do dyspozycji staną na zachodzie ziemie poniemieckie. Sugerował, aby na razie tylko upełnorolnić część gospodarstw chłopskich w tzw. Polsce „lubelskiej”, a pozostałym beneficjentom zapewnić nadania na zachodzie.