Jak wykazał Hans von Campenhausen, pojęcie sukcesji apostolskiej wykrystalizowało się w II w. pod wpływem konieczności odparcia gnostyckich roszczeń co do posiadania tajemnego, pozabiblijnego przekazu apostołówPor. . Ojcowie Kościoła argumentowali, że wśród licznych wspólnot Kościoła istnieją takie wspólnoty, które zostały założone przez apostołów, i do których pisali oni listy. W tych kościołach można prześledzić linię następców, swego rodzaju duchowy rodowód wiodący do samych ust apostoła. Wiedza dotycząca ustnej spuścizny apostołów znajduje się więc w tych wspólnotach, które są autentycznym wyznacznikiem tego, co można określać mianem „apostolskie”. W tym czasie sukcesja i tradycja były prawie synonimami, określało je jedno słowo greckie διαδοχή (diadoche – sukcesja). Joseph Ratzinger zauważył, że władza i słowo Boże splatały się w ówczesnym pojęciu sukcesji: