Jak zauważył Harald Wagner, dogmatyk z Uniwersytetu w Münster, takie katolickie pojmowanie sukcesji apostolskiej zbliża do rozumienia luterańskiego i ma znaczenie ekumeniczne. Konsekwentnie, sukcesja apostolska rozumiana jako „łańcuch” wkładania rąk jest pochodną sukcesji apostolskiej w podstawowym sensie, wyznaczającej apostolski charakter całego Kościoła.
Po soborze podnosiły się głosy m.in. Hansa Künga, publikowane na łamach czasopisma ConciliumConcilium 4 (1968), nie tylko podkreślające ogólnokościelny charakter sukcesji apostolskiej oraz jej jedności z tradycją apostolską, ale wręcz domagające się odcięcia tego pojęcia od poszczególnego urzędu biskupiego i związania go z całym Kościołem apostolskim.
Harald Wagner zauważył też, że w sukcesji apostolskiej biskupów ważna jest kolegialność, tzn. apostołów zastępuje nie pojedynczy biskup, lecz „kolegium biskupów wraz z papieżem jako następcą Piotra”. Tak więc, w ścisłym sensie biskupi nie są następcami apostołów, ale tych, których apostołowie wyznaczyli na swoich następcówPor. ..