do kilku z nich pozowała mu nago. Van Gogh miał umowę z Segatori, polegającą na tym, iż mógł się stołować w jej lokalu w zamian za kilka obrazów tygodniowo. Większość z nich stanowiły martwe natury z kwiatami. Obrazy wystarczyły na kilka miesięcy, dopóki restauracja nie zbankrutowała. Kiedy została sprzedana, wszystkie obrazy Vincenta zostały zrzucone na stertę i sprzedane za symboliczną sumę. Wkrótce van Gogh i Segatori zerwali ze sobą, właścicielka zamknęła przed nim drzwi restauracji na klucz i artysta musiał je wyważyć, żeby odzyskać swoje japońskie drzeworyty. Jest jedno interesujące odniesienie do Segatori w liście napisanym do brata Theo, który wówczas przebywał w Holandii. Nawiązując do własnej eksmisji van Gogh pisał wówczas:
Opis Portret przedstawia Agostinę Segatori siedzącą wewnątrz własnego lokalu przy jednym ze stolików w kształcie tamburyna. Dominantą obrazu jest jedyna w swoim rodzaju fryzura kobiety ubranej w strój ludowy. Jej wielkie, melancholijne oczy sprawiają, że dzieło ma szczególny, starannie przemyślany klimat, będący przeciwieństwem uwielbianej przez impresjonistów