Aby nie tracić czasu, wysłano konwój jeepów po broń i amunicję do Tel Awiwu. Równocześnie z Jerozolimy wyruszył konwój pustych ciężarówek. Broń i amunicję dowożono z moszawu Kefar Bilu, skąd organizowano konwoje, które dojeżdżały w rejon Dajr Muhajsin. Tutaj zaopatrzenie ładowano na plecy tragarzy, muły i wielbłądy i przez osiem kolejnych dni przenoszono pieszo przez nieprzejezdny górski odcinek drogi. Większa część przenoszonych w ten sposób towarów (żywność i paliwo) była dostarczana jednostce inżynieryjnej, która rozpoczęła prace przy budowie drogi. Początkowo prace wykonywano przy pomocy rąk i prostych narzędzi. Dopiero po kilku dniach dostarczono kilka ciężkich pojazdów mechanicznych. Gdy była potrzeba wysadzenia przeszkód drogowych, wybuchy koordynowano z ostrzałem artyleryjskim, aby w ten sposób ukryć prowadzone prace. Trwały one bez przerwy w dzień i w noc.