dzięciołami od frontu nakładano śniot – wałek dębowy przecięty wzdłuż na pół. Śniot montowano na kluczach – dwóch hakowato zakończonych kołkach wbitych nad i pod barcią. W czasie pracy przy pszczołach, śniot odwieszano na specjalny, mocowany z boku kołek – hwozdownię. Dla ocieplenia barci w zimie pod śniot wkładano jedlinę. Bywały barcie bezśniotowe i wtedy jedlinę mocowano łykiem wiązanym do dwu pionowych szeregów kołeczków. Dla ochrony przed niedźwiedziami stosowano tzw. samobitnie, czyli ciężką kłodę zawieszoną na sznurze tuż obok barci. Samobitnia irytowała niedźwiedzia, co kończyło się jego nokautem.
Wewnątrz barci, w połowie wysokości zakładano krzyżaki. Dzięki temu pszczoły gospodarowały na dwu poziomach plastrów. Ułatwiało to wycinanie i odnowę plastrów co drugi rok.
Bartnicy wspinali się do barci przy pomocy powrozów, tzw. leziw, później drabin. Przed wyjęciem plastrów miodu pszczoły podkurzano przy użyciu fajek bartniczych, naczyń dymnych lub pochodni.