Akcje Pierwszą poważną akcją Grunwaldu miało być zabicie funkcjonariusza trzcianeckiego Urzędu Bezpieczeństwa, okrytym złą sławą, Czesława Nowaka. Dowódca powierzył wykonanie wyroku Józefowi Urbanowiczowi ps. „Pantera”. Akcja miała się odbyć wieczorem, gdy Nowak miał wracać z wieczornego seansu w kinie. Urbanowicz, uzbrojony w belgijski pistolet FN czekał na funkcjonariusza w pobliżu jego domu przy ul. Tetmajera. Do wykonania wyroku jednak nie doszło, gdyż Nowak wracał wraz z żoną, a za nimi szła kilkuosobowa grupa ludzi.

Kolejną akcją organizacji miał być zamach na działaczy Związku Młodzieży Polskiej oraz działaczach partyjnych, przebywających w Trzciance 18 maja 1950 r. Spotkanie odbywało się w sali gimnastycznej obecnego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych. Według planu akcji, ładunek wybuchowy umieszczony w lampie przy stole, gdzie siedzieli aktywiści, miał zostać zdetonowany po naciśnięciu włącznika. Do detonacji jednak nie doszło, gdyż spotkanie zakończyło się dość wcześnie i nie było potrzeby zapalenia światła. Ładunek miał zostać usunięty następnego dnia, lecz wykonawcę ubiegł szkolny woźny. Jeden z uczestników nieudanego zamachu próbował odzyskać detonator od woźnego.