W momencie gdy bitwa rozpoczęła się, kobiety Kurajszytów zagrzewały z obozu do walki swoich mężów grą na tamburynach.

Początkowo przewagę osiągnęli muzułmanie, odcinając Kurajszytów od ich obozu i powodując ucieczkę z niego całej służby i kobiet. Zabito m.in. wojownika Kurajszytów niosącego sztandar. W tym momencie łucznicy muzułmańscy opuścili swoje pozycje, rzucając się do plądrowania obozu przeciwnika. Dowodzący Kurajszytami Chalid ibn al-Walid widząc to, wysłał jazdę na tyły muzułmanów, a utracony wcześniej sztandar został szybko odbity. W walce raniony rzuconym kamieniem w twarz został m.in. Mahomet.

W chwili gdy nieprzyjaciel zbliżył się niebezpiecznie do jego pozycji, Mahomet krzyknął do swoich ludzi: „Kto poświęci się za mnie?”. Pięciu wojowników natychmiast stanęło w obronie proroka, oddając za niego życie w walce. Inna grupa muzułmanów ostatecznie odciągnęła Mahometa do wąwozu, a następnie unikając kolejnego ataku Kurajszytów, wspięła się na skaliste wzgórze. Według relacji Ibn Ishaqa, Kurajszyci nie kontynuowali pościgu. Mieli jednak podjąć rozmowy z Mahometem, umawiając się z nim na spotkanie w Badrze za rok, po czym zawrócili do Mekki, rezygnując z ataku na słabo bronioną Medynę.