W wyniku nieprawidłowego procesu lutowania palnikiem acetylenowo-tlenowym z powodu zbyt wysokiej temperatury płomienia dochodziło do dyfuzji cynku (z lutu mosiężnego) do stali, co było przyczyną kruchości okuć – według technologii licencjodawcy okucia powinny być lutowane gazem świetlnym o niższej temperaturze płomienia. Do tego awaryjne i niepewne w pracy były silniki sprowadzone z Włoch. To, oraz brak doświadczenia wytwórni Plage i Laśkiewicz w produkcji lotniczej i brak właściwej kontroli w procesie produkcji, przyczyniło się do szeregu poważnych awarii, przymusowych lądowań i wspomnianych katastrof tych samolotów. Z tego powodu samoloty nosiły miano „latających trumien”. W związku z tym stanem rzeczy pod koniec 1923 roku po zbudowaniu w Polsce 50 samolotów Ansaldo A.300 wstrzymano ich produkcję.
Użycie w lotnictwie Samoloty wywiadowczo-bombowe Ansaldo A.300 były używane w lotnictwie Włoch, Belgii, Hiszpanii, Węgier, Turcji oraz Polski.
Ostatnie egzemplarze zostały wycofane z użycia w 1940 roku.
Użycie w lotnictwie polskim W 1919 roku polska misja zakupów przebywająca we Włoszech zainteresowała się produkowanymi przez przedsiębiorstwo Gio Ansaldo w Genui samolotami: samolotem myśliwskim Ansaldo A.1 Balilla i nowym samolotem wywiadowczo-bombowym Ansaldo A.300.