24 lipca 1944 r. dowodził akcją w Zastawiu, powiat Bychawa, gdzie został ciężko ranny. W bitwie tej poległo 7 żołnierzy BCH, a 18 zostało rannych. Straty po stronie niemieckiej to 42 zabitych, wielu rannych oraz przejęcie znacznej ilości sprzętu. W lasach koło Zastawia znajduje się pomnik poświęcony żołnierzom BCh, z wyrytym m.in. nazwiskiem Szaconia.

W ostatnim okresie wojny zapadła decyzja o scaleniu BCh ze strukturą AK, jednak na Lubelszczyźnie proces ten nie został ukończony aż do końca wojny, dlatego żołnierzy okręgu 13 Lublin (w tym dowódcy – Szaconia) nie można traktować jako członków AK.

Po wyzwoleniu i opuszczeniu szpitala (luty 1945), zajął się organizacją i pomocą dla byłych żołnierzy BCh wobec ich sytuacji w Polsce Ludowej. Nie przyjął propozycji pracy w siłach zbrojnych PRL. Do śmierci pozostał wierny rządowi w Londynie, twierdził, że jako polski żołnierz nie będzie salutował orłowi bez korony. Został zdegradowany przez władzę ludową do stopnia porucznika decyzją Prezydenta RP Bolesława Bieruta z dnia 6 lipca 1950 r. Według kilku źródeł historycznych zaliczony do tzw.